Każda kobieta chce czarować wyglądem. Każda kobieta marzy, aby wyglądać jak gwiazda. Dlaczego więc tak wiele kobiet nawet nie próbuje tego marzenia zrealizować? Niektóre panie uważają, że mają za duże “boczki”, inne – niezgrabne nogi, duży brzuch, za chude ramiona, dużą pupę itd. Jak z tym walczyć? Weźmy za przykład piersi. Kobiety często mają kompleksy ze względu na ich wielkość – jedne, ponieważ ich piersi są za małe, inne, gdyż są za duże… W efekcie marzymy, aby mieć piersi jak koleżanka z pracy, podczas gdy ona myśli dokładnie odwrotnie. Wiadomo, kobiety są przewrotne. Do tego dochodzi ogólnie znana zasada – zawsze chce tego czego nie mogę mieć. I zmartwienie gotowe. Nauczmy się kochać własne ciało!
Pierwsze podejście na pewno nie będzie proste i nie zawsze udane. Stań przed lustrem, popatrz na siebie, popatrz na te części ciała, które lubisz i na te które lubisz mniej. Sztuką jest znaleźć w swojej garderobie ubrania, w których największy krytyk – czyli Ty sama, stwierdzi, że Twoi “wrogowie” wyglądają dobrze. Oczywiście nie możesz zapominać o sprawdzonych krojach, odpowiednich bądź niewskazanych dla danej sylwetki – bez problemu odnajdziesz je w internecie. Jeśli ta próba nie przyniesie oczekiwanego efektu, zaproś na taki eksperyment koleżankę, najlepiej o figurze i proporcjach zbliżonych do twoich, aby to jak ocenisz jej wygląd, miało realne odbicie w ocenie Ciebie samej. Poproś, aby koleżanka przymierzyła te ubrania, w których nie czujesz się swobodnie, w które nie raz chciałaś się ubrać. Zwróć u koleżanki uwagę na części ciała, które Tobie nie pozwalają czuć się pewnie. Najważniejsze jest, abyś, patrząc na nią, obiektywnie odpowiedziała sobie na pytanie “czy mogę to założyć i nie wyglądać źle?”. To pewne. Musisz tylko zrozumieć, że inni patrzą na to jak wyglądasz znacznie przychylniej i widząc zmianę na lepsze obsypią Cię górą komplementów. Ubierz się tak jak lubisz, nie zasłaniając na siłę wyimaginowanych wad. Będziesz wyglądać podobnie, ale każdy zauważy, że coś się zmieniło… Powodzenia!